Nowa Epoka Europy

W ostatnich kilku miesiącach bardzo często, pojawiają się doniesienia o nielegalnych imigrantach, próbujących dostać się do Wielkiej Brytanii. Problem jest na tyle duży że rozlewa się na całą Europę i dotyczy nie tylko zachodnich wybrzeży stałego lądu. Przez Stary Kontynent przemierza wielka wędrówka ludów krajów Azjatyckich a także Afrykańskich.

Z podobnymi zjawiskami spotykaliśmy się już w historii wiele razy. Ich przyczyny były różne. Jednym z nich były czasy kolonialne których rozkwit przypadał na wiek XV i XVI. Wtedy też, miały miejsce największe odkrycia geograficzne co było naturalnym ich efektem. Odkrycia geograficzne dla Europejczyków oczywiście. Amerykę odkryli wcześniej Chińczycy, flotą o wiele większą i potężniejszą niż Kolumb, mając do pokonania dystans dwukrotnie dłuższy. 

 Kraje europejskie takie jak Wielka Brytania, Francja, Hiszpania, Portugalia, Belgia i Holandia ruszyły żeglugą morską podbić świat. Największy sukces odnieśli Brytyjczycy następnie Francuzi. Kolonizacja rozwijała się aż do XX wieku doprowadzając do sytuacji w której państwa w niej uczestniczące zajęły ponad połowę świata. W 1925 roku Imperium Brytyjskie zamieszkiwało prawie 500 milionów ludzi co stanowiło jedna czwartą całej ówczesnej populacji ziemi. Zajmowało terytorium 35 mln kilometrów kwadratowych. Dla porównania obecna Polska zajmuje 312 tysiećy km kwadratowych a więc imperium Brytyjskie było ponad 100 razy większe od naszego kraju! Dlaczego o tym wspominam? Dlatego że dziś, historie krajów pochodzenia imigrantów i zachodniej Europy ponownie się krzyżują.

                                                             Imperium Brytyjskie

Żeby spróbować zrozumieć ludzi którzy narażą swoje życie dla zmiany miejsca pobytu, trzeba ich najpierw poznać i dowiedzieć się dlaczego tego tak bardzo pragną. A więc zmierzamy do pochodzenia nielegalnych imigrantów. Są to przede wszystkim narodowości krajów Bliskiego Wschodu i Afryki. Pochodzą z Syrii, Afganistanu, Iraku, Erytreii, Sudanu, Etiopii i Somalii. W kręgach imigrantów można spotkać również ludność pochodzącą z Wietnamu.

Syria- Kraj sąsiadujący z Turcją który w wyniku Traktatu Wersalskiego został oddany pod zwierzchnictwo francusko-brytyjskie. Obecnie państwo w stanie wojny domowej która wybuchła na fali rewolucji w północnej Afryce między innymi w Tunezji. Rewolucję w Tunezji zapoczątkowało ujawnienie amerykańskich depesz dyplomatycznych przez serwis WikiLeaks.

Wojna domowa to  konflikt wewnętrzny w obrębie jednego kraju pomiędzy organizacjami reprezentującymi plemię czy ugrupowanie polityczne. Jest to najgorszy scenariusz polityczny i militarny. W przeciwieństwie do wojny konwencjonalnej  zaprzestają działać organizacje porządku publicznego.  Kraj staje w chaosie pogrążony walkami między ludnością. Ci którzy nie chcą angażować się w konflikt zbrojny, dążąc do poczucia bezpieczeństwa uciekają z zasiedlonych terenów  w poszukiwaniu spokojniejszego miejsca na ziemi.

                                                          Wojna domowa w Syrii

Kolejnym krajem pochodzenia imigrantów są Erytrejczycy. To niewielkie państwo wciśnięte pomiędzy Etiopię i Sudan. Kraj najpierw był kolonią włoską jednak w wyniku przegrania II wojny przez państwa osi, został przejęty przez Brytyjczyków.  Sytuacja gospodarcza tego kraju jest w słabej kondycji po konfliktach zbrojnych z Etiopią. Konflikt zrodził się o wytyczenie granic Erytrei. Patrząc na mapę Afryki, Erytrea przebiega wąskim pasem terytorium wzdłuż Morza Czerwonego czym skutecznie odcina Etiopię od dostępu do morza co jest bardzo decydującym czynnikiem dla rozwoju gospodarki kraju. Sami toczyliśmy o to wojnę w XVI wieku. Po co komuś plaża i miliardy ton piasku z której się gospodarczo w ogóle nie korzysta? Do zrodzenia konfliktu nadaje się idealnie.

                                

Sudan- bardzo duże państwo afrykańskie sąsiadujące z Egiptem. Początkowo pod zwierzchnictwem Egiptu jednak w późniejszym czasie stał się swego rodzaju kolonią brytyjsko -egipską. Obecnie w większości kraju sytuacja się ustabilizowała, jednak kraj zmaga się z konfliktem we wschodniej jego części-Darfurze.

Irak- państwo powstało oficjalnie w 1932 na terenach brytyjskiego mandatu Ligi Narodów. Kolejny kraj w którego historie ingerowali Europejczycy. W 2003r pomimo sprzeciwu państw Sojuszu Północno Atlantyckiego NATO, kraj zaatakowany został przez USA. Atak odbył się pod pretekstem zlikwidowania broni masowego rażenia, której nigdy nie ujawniono. Okupacja Iraku przez wojska amerykańskie trwała do 2011 roku kiedy to ostatni żołnierze opuścili Irak. Obecnie sytuacja w tym państwie daleko odbiega od normalności. Podzielone jest między sunnitów dżihadystów i Kurdów. Zamachy bombowe i zdobywanie poparcia przemocą jest chlebem codziennym. 

Afganistan-Kraj który od wielu lat jest areną konfliktów i walki o wpływy na bliskim wschodzie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Rosją. Skutkuje to stałymi zmianami sił rządzących oraz rosnącymi konfliktami wewnątrz kraju. Od 2001 roku w Afganistanie toczą się militarne działania wojskowe sił NATO przeciwko Talibom zapoczątkowane nalotami sił amerykańskich i brytyjskich. Obecnie z tego kraju wycofały się wojska sojuszu, jednak co rusz dochodzi do ataków terrorystycznych w których giną ludzie cywilni. Sytuacja w państwie jest zdestabilizowana.

Reasumując historię krajów pochodzenia imigrantów można zauważyć trwające w nich konflikty wewnętrzne. Warunki do życia są niesprzyjające nie tylko poprzez wszechobecną przemoc wywoływana działaniami militarnymi ale również reżimem rządzących. To często pojmany dla Europejczyków „tamtejszy reżim” jest pretekstem ingerencji w sprawy wewnętrzne tych krajów. Równocześnie ów reżim, może być najlepszym sposobem sprawowania władzy w tamtych społecznościach i kulturze.

Kolejnym aspektem który skłania ludzi w poszukiwaniu lepszego miejsca na ziemi są warunki które się im tworzy. Kraje zachodniej Europy zupełnie otworzyły się na nowych przybyszów oferując im schronienie i świadczenia socjalne pod pretekstem nowo pojętego humanitaryzmu. Państwa Skandynawii oferują z miejsca obywatelstwo każdemu przybyszowi i wszelkie przywileje z tym związane. Skąd taka chęć przyjmowania imigrantów w tych krajach?

W Szwecji w 1975 roku rząd postanowił otworzyć się na wielokulturowość. W przeciągu 40 lat liczba ludności w tym kraju zwiększyła się o 20%! Dziś mieszka tam ponad 200 narodowości, a na jednym zakładzie potrafią pracować ludzie z 50 krajów całego świata. Skąd jednak chęć przyjmowania imigrantów w takich krajach jak np. Niemcy? Dla mnie wytłumaczenie jest jedno. Oczywiście mogę się mylić, jednak wydaje mi się że chodzi tu głownie o ręce do pracy i wyrównanie zaniżanego z roku na rok przyrostu naturalnego rodzimej ludności.

Obserwując rzesze imigrantów są to głównie młodzi ludzie, w większości mężczyźni w wieku produkcyjnym 18-30lat. Żeby „wyprodukować” ręce do pracy w postaci 20 letniego mężczyzny, Niemcy muszą wyłożyć jakieś 200 tysięcy złotych w postaci kindegeld, czyli świadczenia rodzinnego wypłacanego na każde dziecko w tym kraju. Koszty oczywiście są dużo wyższe na które składają się urlopy wychowawcze , macierzyńskie itd, jednak staram się zobrazować całość zagadnienia. W przypadku imigranta mają zdrowego faceta gotowego do pracy, którego trzeba tylko ucywilizować i przystosować do życia w tamtejszej społeczności. Niemcy to kraj słynący z ładu i porządku. Myślę że mają na tyle rozwinięty system władzy wykonawczej (policja, inwigilacja sieci i inne służby) że sobie poradzą z ucywilizowaniem nowych przybyszów.  

Podobnie Wielka Brytania. Wiele lat podróżowałem po krajach Europy i mogę śmiało stwierdzić że najlepiej wyposażeni są policjanci angielscy. Radiowozy to głownie BMV, Volvo, Land Rover, te autostradowe z mocnymi silnikami. Widać dobre wyposażenie, sprzęt i przeszkolenie. Byłem raz świadkiem akcji tamtejszej policji. Co prawda trwało to klika sekund, jednak było co oglądać. To wszystko czyni respekt do władzy. W kraju tym, przypada najwięcej kamer na jednego mieszkańca które wykorzystywane są do „ujarzmienia” tej wielokulturowości. Oczywiście kraj ten słynie w transportowym świecie z kradzieży ładunków, pociętych plandek itp. jednak na takie zróżnicowanie narodowościowe, można powiedzieć że jest spokojnie. Zajeżdżając do firmy w Wielkiej Brytanii na rozładunek spotykałem narodowości z całego świata pracujące w jednym miejscu. Wyobraźmy sobie że w naszej małej polskiej firmie w której pracujemy, ludzie pochodzą z trzech, czterech kontynentów. Polacy nie słyną ze zbytniej otwartości dlatego też można zauważyć mocne sprzeciwy przyjmowaniu imigrantów.

                                                             Ulice Londynu (zdjęcie ilustracyjne)

Czy w Polsce mamy na tyle silny status władzy by zapanować nad nowymi przybyszami, wskazując im zasady współżycia z tutejszą społecznością? Nie odpowiem na to pytanie, bo przecząca była by podważeniem jej znaczenia i funkcjonowania. Pozytywna zaś, uznaniem jej obecnej formy i efektów działania. Problem będą miały państwa z niską rangą władzy wykonawczej do których przybyły rzesze kultur i zwyczajów. Mogą powstawać konflikty i mieć miejsce zamachy, czyli próby zdobywania władzy "kulturą" terroru niektórych społeczeństw.

Wracając do tematu nielegalnych imigrantów problem istnieje, nasila się i będzie spotykany coraz częściej dopóki sytuacja w krajach z których pochodzą się nie ustabilizuje. Niestety nie stanie się to dopóki konflikty w nich istniejące będą zaopatrywane w broń i amunicję. W żadnym z krajów pochodzenia imigrantów się jej nie produkuje. Skąd więc Szyici czy Ludowa Armia Wyzwoleńcza Sudanu ją nabyła? Na rynku broni jest tylko dwóch liczących się graczy, Rosja i USA. Według informacji znalezionych w sieci konflikt w Syrii i Afganistanie „zaopatrują” Rosjanie.  Konflikty w Iraku i krajach Afrykańskich zaopatrują Amerykanie.

.

Czy jesteśmy świadkiem nieustannej wojny na obcym terenie pomiędzy dwoma potęgami świata a wędrówka ludów jej efektem? Kiedyś może wszystko się wyjaśni. Jedno jest pewne. Ludzie i ich ręce do pracy po które niegdyś trzeba było płynąc drewnianym okrętem wiele mil morskich, dziś "stoją na drugim brzegu raju" próbując się na siłę do niego dostać.